środa, 28 marca 2012

School looks

Dzisiejsze - wybaczcie jakość - zdjęcia przedstawiają mnie i Marzenę podczas jednego z licznych okienek w naszym planie lekcji (niesamowite jest to, jak dużo czasu marnujemy w szkole - a matura tuż tuż!). Nic wymyślnego - ot zwykły dzień w szkole. Płaszcz, który mam na sobie, noszę już trzeci sezon i z bólem serca muszę przyznać, że zbliża się czas naszego rozstania. Powoli przestaje być czarny, notorycznie gości w swych kieszeniach dziury, w dodatku stracił już jeden guzik - mimo to nie jestem w stanie znaleźć innego, równie komfortowego i uniwersalnego okrycia!


H&M coat - Top Shop shoes - Mogano bag 


Orsay coat - Converse sneakers -Top Secret sunglasses 


Miu Miu scarf - no name sunglasses 

Zazwyczaj nie kupuję okularów bez wszystkich ochronnych filtrów. Te, które mam na sobie (w których jednocześnie jest człowiek hahaha) okazały się jednak mieć właściwości antydepresyjne - tak cudownie kolorują świat, iż nie sposób było im się oprzeć! Niestety było zbyt zimno bym odważyła się zdjąć płaszcz. Tak więc to tyle na dziś :) Czas na taniec wzywający piękną pogodę na jutro!

wtorek, 27 marca 2012

keep breathing that fire

Pomiędzy wciskaniem sobie do głowy miliona słówek potrzebnych do zaliczenia egzaminu A-IELTS - niezaprzeczalnie jednego z ważniejszych przystanków na mojej drodze do wymarzonej przyszłości - a olewaniem wszystkiego co związane ze szkołą, moje myśli w magiczny sposób znajdują czas na... no właśnie na co? (2 minuty patrzenia się w monitor) Niezdrowy stan wyczekiwania. Co ciekawe w kolejnym dziś 'międzyczasie' zdążyłam 3 razy zmienić buty, własnoręcznie zanieść na śmieci ponad 2metrowy kawał drewna, przedawkować kofeinę i zamienić swój pokój w ciemną jaskinię bałaganu(jak długo może potrwać podróż po żarówkę?!). Aby nie zaśmiecać cennej blogosfery, bez zbędnych komentarzy, dodaję zdjęcie jednych z najwygodniejszych obcasów z mojej kolekcji obiecując sobie jednocześnie rozpoczęcie akcji: czyścimy buty!

Top Shop shoes

poniedziałek, 26 marca 2012

Colder

Podobno mamy wiosnę - pogoda nie sprzyja dziś jednak piknikom, spacerom... niczemu nie sprzyja. Dzisiejsze zdjęcia powstały na "Połówce" - jest to zapomniany przez większość mieszkańców Jeleniej Góry parking, który znajduje się w połowie drogi między moim mieszkaniem, a domem mojej ulubionej kompanki N., która jest z resztą autorką prezentowanych poniżej błyskawicznych zdjęć. 

Skarpetki, choć zdecydowanie tego nie widać, są turkusowe - miało to być nawiązaniem do koloru koszulki, ale niestety nie pokażę żadnego zdjęcia, na którym byłoby ją widać, gdyż takowego w przyzwoitej jakości - na którym bym jeszcze wyszła jak człowiek - nie posiadam.
TK Maxx platforms - Top Shop socks - H&M pants - Obsel bag

piątek, 23 marca 2012

Survêtement

Chyba każdy z nas posiada w swej wyobraźni strój, który wywołuje u niego odruch wymiotny. Mój problem polega na tym, że w każdym mieście i w każdym kraju - pewnie nawet na Grenlandii! - moje koszmary zalewają ulice. Nie wiem skąd to się wzięło, ale po prostu nie mogę już patrzeć na ludzi ubranych w proste jeansy(źle dobrane - zwłaszcza w tyłku!) i t-shirt/tunikę. Oczywiście, że jest to wygodne i nie wymaga grama kreatywności; no i nie oszukujmy się - są takie dni, kiedy najchętniej chodzilibyśmy tylko w piżamie lub dresach... ale czemu nie?! W tym roku, nie po raz pierwszy zresztą, na wybiegach pojawiają się ubrania nawiązujące do tych najwygodniejszych 'kreacji'! Przyznaję, że osobiście szczególnie często korzystam z tych najbardziej aseksualnych właściwości dresu (w połączeniu ze związanymi włosami, brakiem makijażu i płaskimi butami - prawie jakbym nie istniała!), ale przecież równie dobrze można rozciągnięte, bawełniane spodnie połączyć z obcasami lub kontrastującą górą!


To samo tyczy się ciuchów piżamopodobnych - wygodna i szyk w jednym! 


A Wy? Na jakie zestawienia nie możecie już patrzeć?

środa, 21 marca 2012

Spring time!

Idealnej spódnicy na sezon wiosenno-letni szukałam już od dłuższego czasu. Powoli zaczynałam wątpić w powodzenie tej misji, aż tu nagle - polując na buty - dostrzegłam JĄ! Zupełnie jak u zakochanych - zwężyły mi się źrenice, nie mogłam się oprzeć! Na szczęście można ją nosić na wiele sposobów, więc nie będziemy musiały się często rozstawać ;) Z niecierpliwością wyczekuję natomiast pierwszej rozłąki z rajstopami! 



 Na wieszaku to cudo prezentuje się tak:

River Island skirt - Forever21 shirt - Top Shop socks - Nicola Barbato shoes

wtorek, 20 marca 2012

tadaaam!

Już od dłuższego czasu myślałam o założeniu bloga, który będzie sprzyjał moim ekshibicjonistycznym zapędom - nie będąc jednocześnie depresyjnym kotłem cedzonych słów. Tak więc oto stało się :) Powstało LOLITKOWO. Kiedyś, być może siedząc w bujanym fotelu, będę mogła przeczytać tu o wszystkim, co było dla mnie ważne i prześledzić swoją drogę ku prawdziwie dorosłemu jestestwu :)