Idealnej spódnicy na sezon wiosenno-letni szukałam już od dłuższego czasu. Powoli zaczynałam wątpić w powodzenie tej misji, aż tu nagle - polując na buty - dostrzegłam JĄ! Zupełnie jak u zakochanych - zwężyły mi się źrenice, nie mogłam się oprzeć! Na szczęście można ją nosić na wiele sposobów, więc nie będziemy musiały się często rozstawać ;) Z niecierpliwością wyczekuję natomiast pierwszej rozłąki z rajstopami!
Na wieszaku to cudo prezentuje się tak:
River Island skirt - Forever21 shirt - Top Shop socks - Nicola Barbato shoes

ZAPRASZAM DO MNIE http://www.hausoferick.blogspot.com/2012/03/student.html nowa stylizacja :)
OdpowiedzUsuńzdjęcie butów jest genialne! masz dobrego fotografa- zna się na rzeczy;)
OdpowiedzUsuńpodoba mi sie takie polaczenie skarpetek do tych butów :)))
OdpowiedzUsuńOMG! szałowe skarpetki! też takie chcę!;D
OdpowiedzUsuńfajny zestaw :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie !
Masz bardzo ciekawy styl.Ja bym skróciłam odrobinę spódnice jak już wcześniej pisałam bardzo podoba mi się to połączenie białych skarpetek i jazzówek ale nie tu bez białych skarpetek.
OdpowiedzUsuń